I czerwone szpilki

I czerwone szpilki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babaryba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babaryba. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 listopada 2016

Liczę do 100 z Wydawnictwem Babaryba

Wydawnictwo Babaryba

Wydawnictwo Babaryba na Fb

Liczę do 100
Autor: Magali Bardos
Format: 242x202 mm
Oprawa: Twarda
Strony: 96
Rok wydania: 2014

Jedeń, da, tsy... czyli nauka liczenia dla najmłodszych.

Idealna książka pomagająca w nauce liczenia, wciągnęła mnie bez reszty i Was z pewnością również wciągnie. Jest wiele dobrych książek, ale ta jest niesamowita, przechytrzyła mnie i sprawdziła, czy jej ufam. Wystarczy ją otworzyć, a rachunkom nie będzie końca. Bezlitosna, przyczepia się do nas jak rzep i nie chce puścić. Czy ktoś jest gotów na takie wrażenia? Mogę zapewnić jedno, ta książka nikomu nie przepuści... 


Zwariowana podróż od 1 do 100, w którą zabierają nas Misie. Misie są kolorowe i przyjazne, a przy tym dokładne w liczeniu, żadna liczba im nie umknie. Możemy im w pełni zaufać i powierzyć swoje dziecko. No bo kto by nie chciał się pochwalić, że jego pociecha liczy już do 5, albo do 10, a nawet dalej?  Rodzice wyczekują osiągnięć swoich maluchów i ogromnie się cieszą z ich sukcesów. A jak już dziecko zaczyna łapać pierwsze liczby to już jesteśmy w zachwycie. 
Nauka liczenia dla dziecka nie znającego jeszcze tematu nie jest skomplikowana, ponieważ dziecko łapie kolejność cyferek jak wierszyk. Potrzebuje ono jednak bodźców, które zachęcą je do wysiłku i poszerzania wiedzy. Książka pomocna w odliczaniu nie może być nudna, to podstawa. 


Liczę do 100 sympatyczna i kolorowa książka, w której rządzą Misie, wprowadzają dziecko w swój świat i zabawy. W książce spotykamy również inne zwierzątka i ich ciekawe historyjki. Tekstu jest bardzo mało, co nie przeszkadza, a pomaga dziecku skupić się. Autor na tę książkę miał świetny, konkretny pomysł. Opowiada ona bowiem przygody zwierzątek, konsekwentnie strona po stronie. 
Nauka liczb z tą książką wydaje się być prosta, ciekawa i zabawna. Nauka poprzez zabawę to najlepszy sposób na zapamiętywanie nowości poprzez dziecko. 



Muszę przyznać, że sama przeglądając uważnie tą książeczkę, sprawdzałam wyniki, czy wszystko się zgadza, czy aby myszek nie jest mniej, gości więcej czy też szczebelków jest tyle ile powinno być. Na samym końcu zorientowałam się, że przecież autorowi o to chodziło. Każdy kto zagląda do tej książki nie jest w stanie jej odłożyć, nie sprawdzając wcześniej czy wszystko jest dobrze policzone. Książka Liczę do 100   jest tak wciągająca, że żaden dorosły się jej nie oprze, nie mówiąc już o dziecku. Takie książki powinny właśnie być, mieć to coś w sobie, tą magię przyciągania jak ja to nazywam. Wtedy nasze dziecko skupia się na lekturze układając sobie wszystko w głowie. 
Mądre książki są jak skarby, które powinniśmy przemycać naszym dzieciom, zamiast tylko odbębniać kolejną czytankę, uważając, że przecież codziennie czytamy dziecku. By jednak mądrze prowadzić dziecko w świat poznawania i uczenia nowych rzeczy i umiejętności, musimy mieć odpowiednie narzędzie do tego. Takim odpowiednim narzędziem jest właśnie ta książeczka. Napisana lekkim humorem, gdzie sama kilka razy się uśmiechnęłam, zachęca do odkrywania kolejnej strony i kolejnej i kolejnej. . . aż do 100. 






Z niecierpliwością czekam, aż moja córeczka będzie odkrywać cyferki, wtedy książka z Misiami będzie naszą bazą w nauce, a teraz dumnie ją odkładam na półce, tak by każdy widział jaki my to skarb posiadamy w naszym zbiorze. 




środa, 16 listopada 2016

Książeczki z niekończącymi się opowiastkami


Przedstawiam kolejne pozycje książkowe tego wydawnictwa i coraz to bardziej przekonuje się w stwierdzeniu, że są one wyjątkowe, mają to coś, czego nie mają inne książki. Są specyficzne i celnie trafiają w gusta dzieci,  naprawdę warte uwagi. Takich pozycji książkowych jak w Wydawnictwie Babaryba nie znajdziecie nigdzie indziej. Unikatowe i jedyne w swoim rodzaju. 

Dzieci jak nikt inny potrafią znaleźć w książce magiczną moc przyciągania. Moje dziecko gdy tylko otwiera te książki, przepada na dobrą godzinę snując magiczne opowieści jak na dwulatka przystało. Mamy w domu mnóstwo książek, ale akurat te, niepozorne w wyglądu i treści, zajmują aktualnie pierwsze miejsce w naszej domowej biblioteczce.  



Książeczki w sam raz dla małych dzieci, pobudzają wyobraźnię, niesamowicie malownicze i przepełnione energią opowieści. O czym te opowieści? O czym tylko zapragniemy dziecku opowiadać, w książkach tyle się dzieje, że nuda jest nam zupełnie obca. Nieskończenie wiele historyjek nasuwa się na myśl przeglądając kartka za kartką. Nikomu nie powinno zabraknąć pomysłów na kolejne opowiastki. 
Książka zawiera ilustracje jakby malowane dziecięcą ręką, nie są idealne lecz prawdziwe, projektowane oczami dziecka. Książeczki poręczne i bardzo wytrzymałe, strony kartonowe idealne do samodzielnej zabawy małego czytelnika. 

NAD MORZEM 
W GÓRACH 

Autorzy: Germano Zullo & Albertine
Stron: 14
Oprawa: Całokartonowa
Format:
rok wydania: 2016

Książeczki może przeglądać na dwa sposoby, pierwszy- dokładnie przyglądając się wszystkim bohaterom i tak strona po stronie, oraz drugi- wybierając sobie konkretnego bohatera i śledząc jego losy na kolejnych kartkach opowiadając jego historię. Nie ważne jaki sposób wybieram, moja córka uważnie słucha i dokładnie śledzi wszystko co najbardziej przykuwa jej wzrok, a najbardziej interesują ją zwierzątka. Codziennie chętnie wracamy do tych książek, które wydają się nigdy nie znudzić, przecież to my - rodzice decydujemy o czym i o kim będzie dziś historia, mając możliwość tworzenia opowiadań prosto z serca, wyjątkowych i niepowtarzalnych.
Książeczki malowniczo przedstawiają nam morze oraz góry, pomagając dziecku odróżnić te dwa różne miejsca oraz przypomnieć jak upalnie potrafi być latem i jak zimno może być zimą. Przy okazji dziecko uczy się sportów wodnych jak i zimowych oraz zabaw z nimi związanych.







Autor: Paweł Kłudkiewicz
strony: 14
Oprawa: Całokartonowa
Format: 23x31,5 
Rok wydania: 2016

Kolejna książka tętniąca życiem, przepełniona kolorami, zaprojektowana specjalnie dla najmłodszych czytelników. Uśmiechnięte i zapracowane roboty wprowadzają nas w swój świat. Poznajemy Pana Procesora, Grubexa, Hudexa, Fotobota, dowiadujemy się do czego służy Cuksomat oraz jak daleko dosięgnie Robołapa. Śledzimy roboty na plaży, w mieście, w kosmosie i w chmurach. Towarzyszymy im w przygodach oraz odkrywamy z nimi świat. Idealna książka dla małych odkrywców.  Pomaga w nauce liczenia oraz w poznawaniu pierwszych liter. 





Z pewnością zainteresuje dziecko, tak jak wciągnęła moją córkę, która to przepada bez reszty zatracając się w świecie tych przemiłych i przezabawnych mieszkańców owych książek.  

poniedziałek, 14 listopada 2016

Super zwierzaki - książka dla dzieci


Autorzy: Raphael Martin & Guillaume Planevina
Oprawa: Twarda
Strony: 60
Format: 240mm x 315mm
Rok wydania: 2016

W książce Super zwierzaki przedstawione zostały przedstawiciele świata zwierzęcego z nadzwyczajnymi super mocami. Każde z nich charakteryzuje się nadzwyczajnością, głęboko wyróżniającą się spośród innych zwierząt. Superbohaterowie opisani w niepozornej książeczce dla dzieci. Książka przyjemna i napisana z lekkim humorem, zawiera fakty z życia zwierzęcego. Opisuje zwierzęta od tej najlepszej strony, ale i również od tej najsłabszej. Cała prawda o zwierzakach, ich życiu, wadach, zaletach, super mocach czy też super sztuczkach. Książka ciekawa i przemyślana, uporządkowana, kolorowa, upiększona barwnymi i dużymi ilustracjami. Informacje i ciekawostki umieszczone są w ramkach i kolumnach, system ten daje nam przejrzystość i systematyczność, co ułatwia przyswajanie wiedzy. Gdyż ta książeczka jest kopalnią wiedzy, a wszystko napisane prostym językiem, co sprawia, że aż chce się więcej i więcej. Minus ode mnie za brak ponumerowanych stron.


Książka Super zwierzaki świetnie sprawdzi się i pomoże dziecku przy odrabianiu prac domowych oraz do przygotowania na lekcję. Informacje w niej zawarte to same ciekawostki oraz fakty, warto ją mieć i pokazać dziecku, że nie wszytko możne znaleźć w internecie czy też encyklopedii. Książka super wyjątkowa i super przydatna, a jej supertreści nie znajdziemy nigdzie indziej. 



Kila superfaktów, superanegdot i superciekwostek wyczytanych z książki:

LEW - jego super mocą jest jego żona, czyli podobnie jak u ludzi. Gdyż to lwice a nie lwy, posiadają łowiecką strategię, upór i drapieżność. Lew z kolei jest leniem, bardzo lubi spać, nawet 20 godzin dziennie i chętnie korzysta z łupów znoszonych mu przez lwice. Nie pogardzi nawet resztkami. Super mocą lwa jest za to to, że osiąga absolutną władzę nawet na obszarze ponad 200 kilometrów, czyli tyle ile zajmuje duże miasto. Lew lub szpan, śpiąc porusza ogonem w celu odgonienia much, a może robi to po to, by pokazać turystom, że czuwa nawet poprzez sen? A jaki jest superczuły punkt lwów? Otóż rodzą się jako dwukilogramowe, ślepe, bezradne i bezbronne lwiątka. Musi minąć pół roku, zanim zaczną samodzielne polowania, do tej pory małe lwy przesiadują w kryjówce, gdzie karmi je mama lwica. Gdy są gotowe dołączają dopiero do stada i uczą się prawdziwego życia.
Długość życia: 15 lat
240-330 cm - wymiar od głowy do ogona
Waga - 120-270 kg
Prędkość - 60 km/h



Superksiążka, superpolecam.  

wtorek, 8 listopada 2016

Auta, maszyny, pojazdy i wszystko do jazdy


Autor : Richard Scarry (1919-1994) - jeden z najpopularniejszych amerykańskich autorów i ilustratorów książek dla dzieci. Klasyk, na którego książkach wychowało się kilka pokoleń czytelników. Wydał blisko 250 tytułów, których nakład przekroczył 100 mln egzemplarzy. Na ich podstawie powstało wiele animowanych seriali m.in. Tropiciele zagadek (MiniMini+) czy też Wesoły świat Richarda Scarry'ego  (TVP).

Strony - 69
Oprawa - Twarda
Format - 276-240 mm

Dziś razem z córką przeglądamy, czytamy, opowiadamy, wymyślamy historyjki, śmiejemy się oraz śpiewamy przy książeczce Auta, maszyny, pojazdy i wszystko do jazdy. Niesamowicie kolorowa i ciekawa książka, przepełniona najróżniejszymi pojazdami realnymi oraz fantazyjnymi, możemy w niej znaleźć m.in.: karetkę pogotowia, betoniarke, koparkę, ładowarkę gąsienicową, minibus, cysternę paliwową, zabytkowy traktor parowy oraz ogórkowóz, marchewkowóz, wilkowóz, młotkowóz, monocykl, szybowóz, dyniowóz i wiele wiele innych ciekawych maszyn.




Książka opowiada o przejażdżce czterech świnek, które jadą na plażę urządzić tam piknik. Po drodze napotykają wiele ciekawych pojazdów oraz są świadkami przeróżnych sytuacji na drodze, mijają wiele zwierzątek. Mijają ciężarówkę, zepsutego tira, przejeżdżają przy wyrębie lasu. Obserwują, jak niektóre pojazdy się psują i jakie zagrożenia mogą spowodować na drodze, poznają znaki drogowe. Jest duży ruch, wszyscy się gdzieś spieszą, biegną, nie zważając na innych uczestników ruchu. Po chwili napotykają roboty drogowe, gdzie wszyscy muszą bardzo powoli i ostrożnie się poruszać. Przejeżdżając obserwują, jak powstaje droga oraz w jaki sposób malowane są pasy na jezdni. Świnki wstępują na wieś po świeżą kukurydzę. Na miejscu napotykają na wiele maszyn rolniczych. Tak oto droga na plaże przeradza się w długą wyprawę, gdzie po drodze obserwujemy jeszcze przeróżne maszyny wojskowe, samolot oraz ogromny korek, który nie ułatwia jazdy. Rodzina świnek jednak dojeżdża do celu, ale atrakcjom nie ma końca. Na plaży jest wiele atrakcyjnych sprzętów wodnych m.in. amfibię wycieczkową, łódź podwodną, rower wodny. Po odpoczynku świnki zbierają się do drogi powrotnej, czy chcesz wiedzieć jakie przygody spotkały je tym razem? Czy była to znowu pełna atrakcji jazda, czy może spokojna podróż? I jaka niespodzianka czeka na nich w domu? Dowiecie się tylko wtedy... jak sami prześledzicie przygody zawarte w książce Auta, maszyny,pojazdy i wszystko do jazdy. Jedno jest pewne, był to dzień pełen wrażeń. 


Można by długo opowiadać i wymieniać jakie przygody i pojazdy możemy poznać wertując tą wspaniałą książkę. Ani przez chwilę nie wkrada się w nią nuda, cały czas toczy się akcja, pojazdy pędzą przed siebie. Do pięknych, realnych i kolorowych obrazków dołączony jest na każdej stronie krótki tekst, który opowiada perypetie świnek oraz innych zwierzątek. Ponadto każdy pojazd, czy to realny czy fantazyjny, jest podpisany przez autora, dzięki czemu dziecko uczy się nazw pojazdów. Oprócz pojazdów, można również spotkać w książce autostopowicza, porzucony bagaż, stację kolejową, skrzynkę alarmową, uciekające arbuzy, słup telefoniczny itd. Czyli wszystko co może kojarzyć się dziecku z autami i podróżą.



Świat dorosłych różni się od świata dzieci. Dzieci w pewnym momencie wkraczają w świat dorosłych, uczą się zachowań, np. na drodze. Autor tej książeczki dla dzieci całkowicie mnie zaskoczył. Włożył do tej niepozornej książeczki masę informacji, zawarł przeróżne aspekty dotyczące pojazdów oraz poruszania się na drodze. Wszystko to zrobione dziecięcym językiem, sprytnie przekazana wiedza poprzez zabawę. 


Mam wrażenie, że to nie jest zwykła książka. Jest to mini przewodnik skierowany do najmłodszych uczestników ruchu drogowego. Książeczka skłania dziecko do myślenia, do odpowiadania na pytanie, co by było gdyby oraz czego nie wolno na drodze i jakie konsekwencje temu grożą.
Dziecko choćby przeglądając tą malowniczą lekturę, uczy się zachowań, poznaje rodzaje pojazdów oraz śmieje się z tych fantazyjnych-wymyślonych przez autora. Mini kurs zachowania bezpieczeństwa na drodze poprzez świetną zabawę. W książce pojawiają się znaki drogowe oraz sytuacje spowodowane niedostosowaniem się do nich. Bardzo przyciąga wzrok nie tylko dziecka, ale i dorosłego. Stworzona jednak głównie z myślą dla najmłodszych czytelników. Zarówno mi jak i mojej córce szczególnie przypadła do gustu. 

Szczerze polecam, idealna na prezent na Gwizdkę :)
Takiej książeczki nikt się nie powstydzi. 





poniedziałek, 7 listopada 2016

Audiobook PUPY, OGONKI i KUPERKI czyta WIKTOR ZBOROWSKI



AUDIOBOOK

Nowość od Wydawnictwa Babaryba

W ofercie jest również książka.


Czas nagrania: 94 minuty
Autor: Mikołaj Golachowski 
Czyta: Wiktor Zborowski
Nośnik: CD
Format: mp3
Rok wydania: 2016

SPIS UTWORÓW:

1. Wstęp
2. Żuk Bombardier – Wybuchowe bąki
3. Hipopotam – Helikopter w zadku
4. Śledź – Śledzenie bączków
5. Niedźwiedź polarny – Tłusta pupa króla
6. Pingwin – Armata w zadku
7. Wombat – Najtwardsza pupa na świecie
8. Pies – Uśmiechnięty zadek
9. Kot – Lśniący tyłeczek
10. Pantofelek – Jak żyć... bez pupy?
11. Wikłacz – Uwikłani w zaloty
12. Jętka – Oddycha pupa
13. Kaczka – Jak kuper z kuprem
14. Paw – Najsłynniejszy ogon świata
15. Orka – Turbo ogon
16. Jaszczurka – Ogon na odczepnego
17. Kangur – Równoważnia w pupie
18. Osa – Zabójcza bron w pupie
19. Pająk – Drżący zadek
20. Konik morski – Zakręcony tyłeczek
21. Żaba – Znikający ogonek
22. Sarna – Talerz na pupie
23. Ryś – Pędzelek w ogonie
24. Skorpion – Auć! Kolec w pupie
25. Skorek – Szczypiący zadek
26. Tasiemiec – A po co mi pupa?
27. Wąż – Pazurki w pupie
28. Skunks – Król śmierdzieli
29. Pawian – Kuzyn z czerwoną pupą
30. Czepiak – Ręka na pupie
31. Świetlik – Pupoświecenie

MIKOŁAJ GOLACHOWSKI - jest doktorem nauk przyrodniczych, polarnikiem, podróżnikiem oraz tłumaczem. Mieszka w Warszawie. Pisze o zwierzętach i ochronie przyrody. Jest autorem popularnonaukowych książek PUPY, OGONKI i KUPERKI oraz GĘBY, DZIOBY i NOCHALE, a także podróżniczej CZOCHRAŁEM ANTARKTYCZNEGO SŁONIA.


No dobrze, to porozmawiajmy o dupciach i dupeczkach. Bo skoro autor zwie rzeczy po imieniu to i ja teraz muszę. Choć przyznam, że bardzo mi z tym ciężko. To już jest taki stereotyp, że o pewnych rzeczach nie rozmawiamy, tak to już w życiu jest. Tematy tabu... lepiej ich nie napoczynać, bo po co zawile i okrężnie później o tym rozmawiać?

Autor audiobooka Pupy, ogonki i kuperki postanowił opowiedzieć wszystkim o dupciach, dupeczkach i pupeczkach zwierząt. Poświęcił im wiele uwagi. Poznajmy więc zwierzaki od pupy strony.

Audiobook zawiera 30 krótkich opowiadań o zwierzątkach. Niezwykle śmieszny tekst, napisany i czytany jednak z powagą i roztropnością. Przyjemny głos czyta nam o pupach i ogonkach najróżniejszych zwierząt jakby opowiadał o cukierkach. Nic w tym dziwnego, przecież każdy ma pupę i każdy w tym samym celu jej używa. Nie ma co się śmiać, choć dzieciaki chichrały się do łez i pękały ze śmiechu. Moja dwulatka słuchała jak zahipnotyzowana, jednak w tym przypadku podziałał na nią audiobook, a nie sama treść. A treść jest znakomicie napisana i mistrzowsko czytana. Odpowiednie przejęcie i akcentowanie wprawia słuchacza w zaciekawienie. Gdyż to opowiadania nie tylko kto i po co ma kuperek, ale też mnóstwo informacji o zwierzętach, o tym jak wyglądają, czym się żywią, gdzie żyją, czy są małe czy duże, jakich mają najbliższych krewnych. Dowiadujemy się jakie poszczególne zwierzęta mają cechy i co je wyróżnia spośród innych. Przekazywanie informacji z poczuciem humoru. Dzieci śmiały się, może lekko zawstydzone, ale bardzo zaciekawione. Sama byłam ciekawa gdzie niektóre zwierzątka mają dupcie, ale nie pomyślałabym, że niektóre używają jej do obrony. No cóż wiele rzeczy nie wiedziałam, ale teraz już wiem, że np.:
- żuk zdobył olimpijskie mistrzostwo w puszczaniu bąków,
- hipopotam zazdrośnie pilnując swoich żon, używa pupy do odstraszania rywali,
- śledź ma małą pupę, ale za to bąki wielkie, dzięki którym porozumiewa się z innymi śledziami,
- jak radzą sobie pingwiny z robieniem kupy w takim mrozie oraz że latają gorzej niż ich kupy,
 - Jętka oddycha pupą,
- Pawie są krewniakami kur,
- Orka, największy z delfinów, pływa do 65 km/h,
- Kangur rodzi się wielkości fasolki,
- pająk trzęsie pupą, by zainteresować sobą wybrankę
Więcej nie zdradzę, sprawdźcie sami.

Przyjemnie się słucha tego audiobooka, a informacje zwłaszcza o pupach, kupach i bąkach zapadają w pamięć. Szczególnie dlatego, że nigdy wcześniej nie spotkałam się z tego typu informacjami na temat zwierząt. Przyznam, że jest to tematyka bardzo ciekawa, pouczająca i może nawet nurtująca. Zastanawiam się teraz dlaczego uczymy dzieci samodzielności, odpowiedzialności, a nie uczymy gdzie śledź ma pupę albo kto robi najtwardszą kupę na świecie. Otóż najtwardszą kupę na świecie robi Wombat. Ot co.



Przy opowiadaniach, dodatkowo mamy ciekawostkę o każdym zwierzęciu. Każde opowiadanie oddzielone jest figlarną muzyczką. Przesłuchanie audiobooka Pupy, ogonki i kuperki bardzo szybko mi minęło. Na pewno wrócę do niego jeszcze nie raz. Zachęcam i Was do przesłuchania tegoż audiobooka, zapewniam wszystkich, że nie będziecie żałować i nikt nie będzie miał smutnych min. 

Daje 100% Wydawnictwu Babaryba za tak dobry audiobook.



piątek, 4 listopada 2016

MEMO LABIRYNTY


Wspaniała gra 2w1
Łatwo się w nią gra, zasady zwięzłe i krótkie. 
Gra edukacyjna, pobudza wyobraźnię, skłania do myślenia, kreatywności, ćwicząc przy tym pamięć i koncentracje. 



Zasady gier:
MEMO = zapamiętuj kolory i figury by zebrać takie same karty w pary.

LABIRYNTY = buduj własne labirynty, zakręcone drogi i niezwykłe wzory.

Autorem tych wyjątkowych gier edukacyjnych jest Herve Tullet - autor wielu bestsellerowych książek dla dzieci m.in. NACIŚNIJ MNIE gdzie sprzedano 1,5 mln egzemplarzy na całym świecie. W Polsce ukazały się też m.in.: KOLORY, FIGLE MIGLE, SUPER TATA, TURLUTUTU, A KUKU, TO JA!


Nasze pudełko od Wydawnictwa Babaryba zawiera talię 44 kart, dużych i kartonowych, dość wytrzymałych na rozdarcia. Karty z jednej strony są bardzo kolorowe, zawierające "szlaczki" na białym tle, z których układamy labirynty i przeróżne uliczki.  Karty uczą kolorów oraz kształtów, uczą też dopasowywania kart w pary. Z drugiej strony natomiast obrazki są czarno białe. Białe linie z których możemy tworzyć labirynty, uliczki na szeroką skalę, zawiązywać wiele pętli. Kart jest sporo, co zabawę czyni dodatkowo ciekawą, gdyż uliczkom nie ma końca. 


Gra skierowana jest do dzieci od 3 lat. Moja córka ma 2 latka, więc nie bardzo rozumie jeszcze sens tych gier. Jednak wspaniale się bawiła  razem z nami, mile spędzając czas. Podpatrując jak łączymy karty, próbowała nas naśladować. Mieliśmy przy tym wiele śmiechu i zabawy. 


Muszę przyznać, że gry, książki, zabawki edukacyjne  skradły moje serce. Nie dość MEMO LABIRYNTY zabawia, to jeszcze uczy. Dziecko może kreatywnie wykorzystać wolny czas, ćwicząc pamięć. Można grać całą rodziną, zaciskając więzi rodzic-dziecko. Zapewniam, że nikt nie będzie się przy tej grze nudził. Gra 2w1 to super rozwiązanie, za jednym zakupem mamy dwie gry. Dziecko może zabrać grę do rówieśników, by razem z nimi w nią grać. Pudełeczko jest małych rozmiarów, śmiało zmieści się do torebki czy też kosza na piknik. Poręczne i twarde, odporne na zgniecenia. Rzucone do torebki nie zniszczy się. Karty mniej wytrzymałe niż pudełko, jednak odpowiednio użytkowane nie powinny się zniszczyć. 





Jestem bardzo zadowolona z tych gier, już nawet samo pudełko mnie zaciekawiło. Córka jak tylko je widzi ,od razu chce rozkładać karty. Wiele mi przy tym "tłumaczy", opowiada i pokazuje kropeczki. Co prawda nie umie jeszcze za bardzo mówić, ale kartami jest zachwycona, to się widzi. Obie gry są warte uwagi, MEMO jest równie atrakcyjna co LABIRYNTY. Sama nie wiem, która jest fajniejsza. Na pierwszy rzut zaciekawiły mnie LABIRYNTY, ale szukanie par równie mi się spodobało. Przypomniałam sobie dzieciństwo, gdzie z rówieśnikami graliśmy w podobną grę. Bardzo się cieszę, że moje dziecko ma taką fajową grę.

Wydawnictwo Babaryba na Fb zachęcam do polubienia i odwiedzin. Co jakiś czas można upolować konkurs z super nagrodami.