I czerwone szpilki

I czerwone szpilki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 grudnia 2018

Całkiem sama - Mary Higgins Clark recenzja

www.proszynski.pl

Autor: Mary Higgins Clark
Przedłożyła: Teresa Komłosz
Strony: 308
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 22 listopad 2018
Cena okładkowa: 38 zł



Mary Higgins Clark - autorka kilkudziesięciu powieści kryminalnych, trzech zbiorów opowiadań, powieści historycznej i pamiętników. Wspólnie z córką, Carol Higgins Clark, napisała też pięć świątecznych powieści kryminalnych. 


Autorka zwana królową Suspensu - jest najlepiej sprzedającą się autorką tego gatunku powieści w USA. Tylko tam wydrukowano ponad 45 milionów jej książek. Powieści Clark są międzynarodowymi bestsellerami. Dziś odkrywamy kolejną "Całkiem sama". Czy urzekła mnie ta opowieść? Już opowiadam...



Niedoszła żona wybiera się w rejs luksusowym statkiem wycieczkowym Queen Chalotte, przypominającego mi sławnego Tytanica, choć o wiele nowocześniejszego, jak na nowoczesne czasy przystało. Akcja książki dzieje się od początku do końca na statku więc przez myśl przechodzą mi nieskończone intrygi i nierozwiązane zagadki. Nie pomyliłam się, autorka nie szczędzi nam tajemnic związanych z ludźmi, statkiem oraz legendarnym naszyjnikiem o którym krąży legenda. Niegdyś należący do królowej Kleopatry naszyjnik z szafirów, zabrany przez właściciela na morze nie pozwoli mu wrócić na ląd żywy. Klątwa się sprawdza, na statku ginie starsza kobieta a naszyjnik znika. Morderca jest na statku, wśród gości, wśród znajomych głównej bohaterki, nie ma możliwości ucieczki, czy wywinie się z kłopotów? Celia robi wszystko by na to nie pozwolić, ale dlaczego jej na tej prawdzie tak zależy? Czy ma w tym jakiś konkretny cel czy po prostu próbuje pracą zagłuszyć swoje nieudane choć niedoszłe małżeństwo? Nie wie jednak, że swoją dociekliwością narażą się na śmiertelne niebezpieczeństwo. Czyżby kojarzyło mi się to trochę z filmem "Miłość, szmaragd i krokodyl" O tak, coś w ten deseń... 

Książka poukładana, sympatyczna jak na skandynawski kryminał, akcja nabiera tempa a rozwiązanie zagadki odbywa się w jednej scenie, gdzie wszystkie elementy kryminału nabierają charakteru. Warto przysiąść na dwie godziny i zagłębić się w powieść, autorka ma mnustwo pomysłów by nas zaciekawić i zachęcić do swej osoby. Mimo iż napisała tak wiele książek, ciągle potrafi zaskakiwać i opowiadać coraz to lepsze opowieści. 



piątek, 24 lutego 2017

GRANICE ZŁA

www.proszynski.pl

Prószyński i S-ka na Fb


Autor: Rebecca Griffiths
Przedłożył: Łukasz Praski
Strony: 397
Oprawa: Miękka
Format: 13 x 20
Data wydania: 7.02.2017
Cena okładkowa: 38 zł
Kategoria: Kryminał



Na pierwszej stronie poznajemy czternastoletnią Beth Tudor, której historia wyciska łzy z oczu. Autorka postawiła na mocny wstęp, który się jej udał, aż musiałam odłożyć, przerażona i niepewna czy dam radę czytać ją przed snem. Gdy wróciłam na następny dzień, akcja się uspokoiła i mogłam odetchnąć. Choć podczas czytania kryminału chcemy czuć dreszczyk emocji, tutaj ten dreszczy został zamieniony na lawinę. Dla typowych fanów kryminałów idealna powieść, a przynajmniej jej początek. 

Przez kolejne trzydzieści stron poznajemy mnóstwo osób, pośród których idzie się pogubić, jednak autorka każdemu przypisała mniejszą lub większą rolę, dzięki czemu płynnie pochłaniałam stronę za stroną. W pierwszym rozdziale poznajemy trzydziestosześcio letnią  Sarah Villez z blizną na nadgarstku, z mroczną przeszłością, kobietę zagadkę, która próbuje żyć jak kiedyś. Przeszłość ma wpływ na jej życie w takim stopniu, że nie potrafi odnaleźć się już w normalności. Czy można się jej dziwić? Po takich przeżyciach, jakie miały miejsce, gdy miała dziewiętnaście lat wie, że już nigdy nie będzie normalnie. Opuszcza Londyn i zaszywa się w odległej od miasta i ludzi walijskiej posiadłości. Ma zamiar od nowa uporządkować swoje życie, zmienia wygląd i nazwisko, odtąd Sarah staje się Rachel Wright, kobietą samotną i nieufną, skrytą jednak ciekawą innych. Czy ma jednak powody do niepokoju? Otóż w najbliższym czasie, po siedemnastu latach, na wolność wychodzi sprawca jej tajemnicy. Droga ku przyszłości, tam gdzie nikt jej nie zna stoi otworem, jak się Rachel później przekonuje, warto było czekać na rzeczy, które w odległym zakątku ziemi zaczynają się jej przytrafiać.  

   


Autorka pisze z kilku perspektyw, w ten sposób dokładniej poznajemy m.in. Daia, sąsiada Rachel oraz Idrisa, sprawcę zbrodni niewinnej Beth. Przez kolejne strony czytamy opowieści i wspomnienia, które w jakimś stopniu związane są z Rachel. Nie dzieje się nic zaskakującego, dopóki w miasteczku obok miejsca zamieszkania bohaterki dochodzi do serii zabójstw na tle seksualnym. Czy to ma związek z przeszłością Rachel? Czy sprawca przyszedł dokończyć to, co zaczął siedemnaście lat temu? Akcja coraz bardziej się  rozwija, budząc niepokój czytelnika, lecz autorka przewidziała również miejsce na odrobiną żartu, gdzie strona 238 zupełnie mnie rozbawiła. 

Autorka książki pisze lekką ręką dobierając słowa, jakby były one najdroższym diamentem na ziemi. Traktuje swą twórczość wyjątkowo. Wnikliwe i przemyślane porównania przepływają między wersami jak aksamit, idealnie równoważąc się z mrocznym klimatem powieści. Postanowiłam przytoczyć kilka zwrotów z losowo wybranej strony: "rozstrzepane serce", "esencję wiosny", "kanie baraszkujące wysoko", "majestatyczne drapieżniki", "ujarzmiać splątanych włosów" (strona 266).
 
Uznałabym, że to bardzo udana powieść, gdyby łudząco nie przypominała mi Obsesji Nory Roberts, gdzie tak jak tutaj bohaterka ucieka przed traumą z przeszłości, kupuje dom na odludziu, poznaje pomocną koleżankę, spotyka miłość, czuje się zagrożona gdyż w okolicy zaczynają się serie zabójstw na blondynkach. Jak dla mnie zbyt dużo podobieństw, szczegółów, które przypominają mi, że gdzieś już to czytałam.


Granice zła to thriller, który pod koniec powieści zaczyna ujawniać prawdę, której czytelnik nie ma możliwości się domyślać, sprawcą tajemniczych zabójstw jest osoba o której wyjątkowo mało wiemy.
Jakie znaczenie więc ma prawda? Cała opowieść okazała się złudna pokazując na końcu swą prawdziwą twarz? Drugie dno i druga twarz, a czyja? Przekonajcie się sami podczas lektury.



wtorek, 14 lutego 2017

Kolejny rozdział




Autor: Agata Kołakowska
Strony: 391
Format: 19,5 x 12,5 
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2017
Cena z okładki: 35 zł






Kalina, znana autorka kryminałów i Maciej, redaktor wydawnictwa Master. Zostają wciągnięci w grę życia, z której nie umieją się wyplątać. Co takiego się zdarzyło w przeszłości i dlaczego ta dwójka, z pozorów nie mająca się ku sobie, zostaje wciągnięta do "jednego wora"?



Jak gdybyś się czuł, dostając maile z powieścią w odcinkach, która z rozdziału na rozdział coraz bardziej przypomina Twoje życie?





Maciej Tarski, znudzony trochę życiem i użeraniem się a autorami z którymi pracuje, dostaje maila opisującego jego życie i myśli, potem następnego i następnego. Całą sytuacją zaczyna go spinać, zaczyna podejrzewać wszystkich w koło, nawet najlepszego przyjaciela. W mailach pojawia się Kalina, pisarka z którą wydał już wiele dobrych powieści, choć ostatnia okazała się klapą. Kalina ciężko pracuje by oddać kolejną powieść na czas, jednak jest na zawodowym zakręcie, nie może pozbierać myśli i przelać ich na papier. Wyjeżdża, by w ciszy i spokoju nadrobić zaległości. Gdy wraca, oznajmia Tarskiemu, że rezygnuje z zapowiedzianej premiery. Tarski nie jest zachwycony. Wszystko zaczyna się plątać, a maile zaczynają być coraz bardziej niewygodne. Zaczynają wywlekać mroczne tajemnice z przeszłości Macieja i Kaliny oraz opisywać trafnie rzeczywistość i uczucia dwojga wziętych pod lupę ludzi. Maciej wie, że przegrał życie trzy lata tamu i nie ma prawa do szczęścia, robiąc wszystko by czasem nie przydarzyło mu się coś dobrego. Kalina, wiecznie niezadowolona z idealnego męża nie dba o rodzinę. Igra z losem i nadużywa życzliwości wszystkich w koło. 



Stopniowo autorka wprowadza nas w dość nudne życie Macieja i Kaliny, aż na stronie 69 robi wielki łomot. Szokuje czytelnika i zachęca do pożerania strony po stronie. Stopniując emocje uspokaja akcje, by później ją znowu rozwijać na najwyższym poziomie, aż do punktu kulminacyjnego na stronie 390 którą czytając dostałam deja vu. Już dawno nie czytałam tak dobrej powieści, która wzbudziła by u mnie tyle emocji i zaciekawienia, mocna, naprawdę mocna książka. Zakończyłam ją z wielkim napadem śmiechu z samej siebie, że nie domyśliłam się prawdziwych jej zamiarów. Autorka tak żongluje całą fabułą, że co chwilę zmieniałam zdanie, kto jest autorem tajemniczych maili, gdy prawda wychodzi na jaw, to tylko po to, by okazać się nieprawdziwą i tak w kółko. Sami bohaterowie kilkakrotnie odkrywają prawdę, po czym przekonują się, że to jeszcze nie koniec zabawy...

Czy tajemnicze maila zagrażają Kalinie i Maciejowi? Czy ktoś ma zamiar zniszczyć dwoje ludzi i w jakim celu działa? 
Wszystko wydaje się niesamowite i taka też jest ta książka. 





poniedziałek, 13 lutego 2017

Druga strona miasta




Autor: Karolina Szewczykowska
Strony: 520
Format: 12,5 x 19,5 
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Rok wydania: 2017
Cena z okładki: 39,90 zł


Gruba książka, okładka która działa na moją wyobraźnię, ciekawy opis to rzeczy na które zwracam uwagę przy wyborze książki. Tak też było w tym przypadku. 

Są niestety na moim koncie książki niedokończone, których nie dałam rady przeczytać do końca, takie odkładam na później i staram się wrócić po czasie. Przebrnęłam przez wszystkie strony książki z wielkim uffff, ale dałam radę. Niestety książka nie wciągnęła mnie, męczyłam się przy niej i choć początek zapowiadał się obiecująco, dalsze strony wracały do mnie i wracały. Debiut Karoliny Szewczykowskiej jest moim zdaniem średni. Prawdą jednak jest to, że miała fajny i ciekawy pomysł na książkę, przeskakujące wątki i całą resztę, jednak dla mnie jest do dopracowania. Wierzę, że gdy autorka wyda drugą książkę, będą na nią chętni, ja na pewno i to choćby dlatego, by się przekonać czy rozwija skrzydła w polskich kryminałach.


Karolina Szewczykowska (ur. 1982 r.) – pochodzi z Warszawy, z wykształcenia prawnik, posiada tytuł radcy prawnego. Obecnie prowadzi swoją działalność gospodarczą. Rozwija własną firmę, pasjonuje się też literaturą, szeroko rozumianym designem i psychologią. Mężatka, matka dwójki dzieci. Książka „Druga strona miasta” to jej literacki debiut. Największą przyjemność w pisaniu i czytaniu sprawia jej odkrywanie złożoności ludzkiej natury. 




Druga strona miasta to powieść o wielowątkowej fabule i na prawdę wielu bohaterach, których było mi trudno zapamiętać, wiele razy musiałam wracać do poprzedniej strony, by nie zgubić się w przeskakujących wątkach i tych wszystkich nazwiskach, które serwuje nam autorka. Przez to wszystko, powieść czyta się wolno i ciężko, nawet najmniejsze rozkojarzenie wyrzucało mnie z całej akcji. Wiele razy nie nadążałam za tym, co przygotowała dla mnie autorka. 

Kłamstwem byłoby jednak to, że książka jest źle napisana, ponieważ już na samym wstępie ucieszyłam się, z faktu, iż poznajemy historię od strony prokuratury. Nigdy nie wiedziałam jak to wszystko wygląda od ich strony,  miałam okazję się przekonać i bardzo mnie to cieszy. Powoli jednak autorka wprowadza kolejne i kolejne osoby, które  zamazują obraz. Na wstępie poznajemy Luizę Orłowicz, teatralną aktorkę, która jest córką, żoną oraz matka. Miło zapowiadająca się bohaterka zostaje zamordowana zaraz po tym jak ją poznajemy. W dodatku nikt z jej otoczenia nie ma pojęcia, komu mogła przeszkadzać niewinna i piękna Luiza, której rodzina związana jest z koncernem farmaceutycznym. W akcji ewidentnie czuć drugie dno, czyjeś porachunki. Sprawę prowadzi Aleksander Zawadzki, który dość gorliwie szykował się właśnie na awans, a teraz jest przerażony, że dawne sprawy ujrzą światło dzienne. Czy ma on w tym jakieś powiązanie? Dlaczego wszedł w spółkę z byłym policjantem, ojcem osoby potencjalnie podejrzanej o zabójstwo Luizy? Nic dla czytelnika nie jest tu oczywiste, zawiłe przekręty zbijały mnie z tropu, nigdy ostatecznie nie doszłam do prawdy przed zakończeniem książki, co niesie za sobą plusy. Tego oczekuję od dobrego kryminału, jednak przy książce chce się z przyjemnością oderwać od dnia codziennego, a nie usilnie skupiać na tym co czytam, by zrozumieć choć krztę tego całego zagmatwanego świata książkowych bohaterów. Wątki co prawda trudne, ale ciekawe, poprowadzone przez zaułki kłamstwa i prawdy. A jak się skończy dochodzenie? Przeczytajcie sami :)



poniedziałek, 2 stycznia 2017

OBSESJA


Autor: Nora Roberts
Tłumaczenie: Emilia Skowrońska 
Gatunek: Kryminał
Strony: 542
Format: 21,5x13,5
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Rok wydania: 2016
Cena z okładki: 39,90 zł


Nora Roberts - amerykańska powieściopisarka, autorka ponad 200 powieści, najlepsza na liście autorów New York Timesa. Pod pseudonimem J.D. Robb napisała serię bestsellerów In Death. Jej książki wydano w przeszło 500 mln egzemplarzy. Znana głównie z namiętnych romansów i serii kryminałów. 


Czy możemy powiedzieć, że naprawdę znamy osoby, z którymi żyjemy?



MUSISZ JĄ PRZECZYTAĆ

Naomi Carson, główna bohaterka, 12 letnia dziewczynka, która musiała szybciej dorosnąć. Na kilka dni przed swoimi dwunastymi urodzinami, z ciekawością i nadzieją ujrzenia swojego prezentu urodzinowego, zakrada się za swym ojcem do lasu. Jak się okazuje w leśnej piwniczce wcale ojciec nie ukrywa podarku dla dziewczynki lecz kobietę, którą nie wiadomo jak długo krzywdził w każdy możliwy sposób. Rozsądna i odważna Naomi zachowuje zimną krew, pomaga kobiecie, uwalnia ją i prowadzi wprost na policję, gdzie od razu wyznaje, kto jest sprawcą. Zdaje sobie sprawę co się stało, że razem z matką i bratem mieszkali pod jednym dachem z seryjnym gwałcicielem i zabójcą, i jak może wyglądać teraz życie jej rodziny, jak będzie wyglądało jej życie. Matka po kilku latach zmagania się z ciężarem rodzinnym nie daje rady, natomiast Mason, brat Naomi, wprost przeciwnie, stąpa twardo po ziemi i wie, że chce zostać agentem FBI i tropić takich jak jego ojciec. 

Mimo zmiany nazwiska i miejsca zamieszkania, historia ciągle wraca do Naomi, choć ta próbuje zapomnieć i żyć w miarę normalnie. Liczne przeprowadzki, oddanie się w pełni swojej pasji fotografowania, niechęć do zawierania poważnych związków, próba zmiany wyglądu a nawet akcentu, pomagają jej żyć, lecz strach i przerażająca przeszłość nie daje o sobie całkowicie zapomnieć. Mimo iż zostaje wydana książka oraz nakręcony film o Thomasie Davidzie Boves - jej ojcu, największym mordercą stulecia, Naomi nie poddaje się, kupuje dom w małym miasteczku tysiące kilometrów od miejsca jej poprzednich pobytów. Próbuje i marzy, zmęczona ciągłą  tułaczką ma nadzieję, że rozwaga i przewidywalność wystarczą by ukryć ciążącą tajemnicę. Po raz pierwszy zakochuje się i to ze wzajemnością. Beztroska jednak nie trwa długo, w mieście zaczynają ginąć kobiety i to w taki sam sposób jak ofiary jej ojca. Oszołomiona Naomi staje się celem. Czy zdoła się uchronić i czy wie kto chce wyrządzić jej taką samą krzywdę, od której po części uchroniła kobietę z leśnej piwnicy? Jak potoczą się dalsze losy rodzeństwa w którym płynie ta sama krew co w Thomasie Davidzie Bovesie? 

Wow.
Niesamowity kryminał. Maksymalnie wciągający, napisany z trzech perspektyw: Naomi, jej nowego partnera Xandera oraz prześladowcy, dodaje pikanterii. Czytelnik widzi te najważniejsze osoby z bliska, zna zamiary i myśli. Obsesja to jeden wielki dialog, książka składa się w większej części z rozmów i szybkiej akcji, dzięki której moje serce zabiło niejednokrotnie szybciej. Tej książki nie odkłada się z byle powodu, zatraciłam się w niej doszczętnie.

Wstęp - wielkie bum, mocna akcja już od pierwszych stron pochłania czytelnika. Bez zbędnego odwlekania, najważniejsze wydarzenia umieszczone są na samym początku, później autorka uspokaja akcję, wplątując od czasu do czasu lekkie zamieszania, na koniec kolejne bum. Szalona i nieprzewidywalna książka, napisana perfekcyjnie. Zasługuje na najlepszą ocenę.      

Książka ukazuje jak radzi sobie rodzina z ciężarem zbrodni, pokazuje iż mimo przeszłości ojca można stać się kimś zupełnie innym, kimś ważnym i cenionym.. Przypomina jaką wielką siłę ma depresja, która manipuluje swą ofiarą i jak włada ludzkim życiem, że prowadzi się z nią nierówna walkę. Autorka dla równowagi wprowadziła romans, prawdziwą miłość, która okazała się lekarstwem na całe zło, wybawieniem i ratunkiem. Gdyż to miłość wszystko wybaczy i wszystkiemu sprosta. Czy to miłość uratuje Naomi? Czy wręcz odwrotnie, uśpi jej czujność?

Szczerze polecam, Obsesja wskoczyła wysoko na moją listę najlepszych książek, jest na drugim miejscu, zaraz po Idealnej, a może nawet na równi z nią...