I czerwone szpilki

I czerwone szpilki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Prószyński i s-ka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Prószyński i s-ka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 marca 2018

Pożegnalne przyjęcie

www.proszynski.pl
Wydawnictwo Prószyński i S-ka na Fb

Autor: Anna Frederiksson
Przedłożyła: Dominika Górecka
Strony: 375
Oprawa: Miękka
Cena okładkowa: 38zł
Rok wydania: 2018

www.kobietytoczytaja.pl



Gdy widzę, że książka pojawia się w klubie "Kobiety to czytają", od razu wiem, że to warta uwagi lektura. Tym razem też tak jest. Wspaniała książka, nie monotonna, skłaniająca do głębokich refleksji nad życiem, małżeństwem i kręgach wśród których się obracamy. Czy nasze życie po rozwodzie się zmienia? Ta powieść obyczajowa udowadnia, że nic już nie będzie takie samo, nawet jeśli byśmy tego chcieli. Lekka, przyjemna w czytaniu, jednak lekko pesymistyczna powieść znanej autorki wielu filmów i seriali telewizyjnych. Pisana lekko i z pomysłem. Poruszająca ciężki, ale jakże ważne tematy rozwodów i rozstań. 

Rebecca i Jacob po wielu latach małżeństwa postanawiają się rozwieść. Są optymistycznie nastawieni na dalsze życie i chcą się przyjaźnić. Podjęli decyzję wspólnie, choć czytelnik może różnie to zinterpretować. Życie jednak samo zweryfikuje czy im się to uda i czy nikt na tym nie ucierpi. Spotkania ze wspólnymi przyjaciółmi nagle stają się nie do poznania, później w ogóle przestają się zdarzać. Czy tak miało być? Przecież pożegnalne przyjęcie na cześć rozwodu miało odbywać się lekkiej i miłej atmosferze. Nic już nie jest takie proste i oczywiste jak dawniej. Rozwód miał otworzyć nową drogę, wspaniałą i wolną, a tymczasem otwiera wrota, gdzie nie ma już odwrotu. Rozstanie z mężem okazało się również rozstaniem z przyjaciółmi. Nowe obowiązki i zmartwienia, nowe zadania którym Rebecca nie zdoła podołać przekładają się na pesymistyczny obraz przekazu autorki. 

To książka o odnajdywaniu siebie samego od nowa, o  trudnych wyborach przed którymi jesteśmy stawiani w codziennym życiu, o zatraconych przyjaźniach i uczuciu, którego nie było sensu ratować. Przeczytajcie sami, a wejdziecie w prawdziwy świat.    


wtorek, 7 listopada 2017

LEGENDA



Autor: Grażyna Jeromin-Gałuszka
Strony: 440
Rok wydania: 2017
Okładka: Miękka, ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 39,90 zł 


Czy wyobrażacie sobie życie bez jakichkolwiek emocji? Bez tych negatywnych- smutku, złości, zazdrości. Ale i bez tych dobrych- szczęścia, miłości, chwil wzruszeń. I czy na pewno daleko nam do takiego świata? Świata, w którym rządzi obojętność.

W takim syntetycznym świecie żyje Mara. Jest ona mieszkanką Wyspy, którą zamieszkuje razem z 70 innymi dziewczynkami. Po ukończeniu piętnastu lat opuszczają one Wyspę i płyną na Jedyny Ląd. Tam, czeka je ciężka praca, a jedynym ratunkiem dla nich jest Legenda. Kiedy na ląd przypłyną nowe dziewczyny, ich poprzedniczki muszą udać się w długą podróż, aby dać początek nowemu życiu. Takie jest ich przeznaczenie, które jest niezmienne od wielu wielu lat. 

Jednak pokolenie Mary jest inne. Z tłumu wyróżnia się przede wszystkim Samila- jedyna dziewczynka, która się uśmiecha. Jej niebieskie oczy kryją w sobie pewną tajemnicę. Jaką? O tym przekonają się nie tylko jej towarzyszki, ale także Białe Chusty. Jednak od kiedy pojawiła się ona na wyspie wszystkie rówieśnice zrozumiały, że życie nie polega tylko na tym, aby przetrwać za wszelką cenę. 

Grażyna Jeromin-Gałuszka ukazała w "Legendzie" swoją wizję świata po Apokalipsie. W tym świecie króluje jedynie obojętność i ignorancja, natomiast prawdę o utraconym świecie skrywa w sobie Legenda. I chociaż niektórym mogłoby się wydawać, że świat bez mężczyzn byłby idealny, to wcale tak nie jest, a pierwsze problemy pojawiają się już wtedy, gdy kobiety same muszą ciężko pracować. Co z pozostałymi zajęciami? I czy dziewczynom uda się wygrać z przeznaczeniem i uwolnić się z tego świata? O tym przeczytacie w "Legendzie" Jeromin-Gałuszki! 




piątek, 3 listopada 2017

Moja wina, Twoja wina



Autor: : Liane Moriarty
Strony: 541
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Rok wydania: 2017
Cena okładkowa: 39,90 zł

"Ale czy ktoś poczuwa się do winy? Czy zawsze musi być ktoś winny? A może wszystko, co się wydarzyło, jest tylko kwestią przypadku? Jak poradzić sobie z sytuacją, której nie można zrozumieć?"



W życiu liczą się tylko chwile i to one mówią nam o nas najwięcej. Akcja powieści toczy się dwutorowo rozgrywając się w dwa tygodnie po feralnym grillu, mieszając się ze wspomnieniem dnia, który zmienił życie każdego z osobna, jak i pogmatwał każde małżeństwo, które na nim było. Poznajemy dwie przyjaciółki Clementine i Erikę, które znają się od dziecka oraz ich mężów Sama i Olivera. Clementine i Sam wychowują dwie wspaniałe córki, gdzie Erika i Oliver borykają się z jedenastą nieudaną próbą in vitro. Zupełnie inne małżeństwa, połączone długoletnią przyjaźnią, jednak niestety fałszywą, wymuszoną, zgryźliwą i oczekującą zawsze czegoś w zamian, nawet propozycji o cząstkę siebie. 
Małżeństwa spędzają popołudnie u sąsiadów na grillu, gdzie dochodzi do nieoczekiwanej tragedii, o ile tragedie mogłyby być oczekiwane i przewidywane. Feralny grill odcisnął piętno na każdym, kto chciał tego dnia poczuć się beztrosko. Czy czyhające zagrożenia można wyczuć i im zapobiec, zanim będzie za późno, zanim zaczniemy szukać winnych? Okazuje się, że to tylko kolejna chwila, której nigdy nie zdołamy już naprawić.

Autorka dotyka poważnych problemów z życia zwykłych śmiertelników, nie boi się pisać o bezpłodności, która w dzisiejszych czasach jest jak epidemia, o życiu w rodzinie z nałogowym zbieractwem, pokazując jak nieszczęśliwe i napiętnowane tym mogą być dzieci z takich rodzin. Pisze o przyjaźni, która przyjaźnią nie powinna się nazywać. 

Moriaty jest znawcą ludzkich emocji, potrzeb i pragnień, a mozaikę ludzkich losów przedstawia w delikatny sposób, ukazując przy tym całe, zwykłe, trudne i często oszukane życie. Potrafi jednak zawsze znaleźć światełko w tunelu dla swych bohaterów. Trauma pourazowa oraz sam tragiczny wypadek, który wezbrał motyw przewodni w wersach, daje czytelnikowi do myślenia. Skłania do doceniania tego co mamy, do dążenia za swymi pasjami i talentami, trzymając rękę  na pulsie, byśmy nie zatracili się w rzeczach mniej ważnych. 

Książka trzyma w napięciu, w połowie zdradzając nam tajemnicę z grilla, później skrupulatnie dozując szczegóły, układające się w swoistą całość. Elementy puzzli zostają odgadnięte, nie czuje jednak niedosytu, jestem pod wielkim wrażeniem, że zwykły grill w zwykły szary dzień, wciągnął mnie bez reszty tak, że szkoda było mi odłożyć książkę. 

Czy wydarzenie na grillu w ciepłe popołudnie aż tak zniszczyło, do cna, spokojne i udane życie trzech małżeństw? Dlaczego te rodziny nie potrafią znaleźć w tym wszystkim dobrej strony medalu i wrócić do normalności? Czy rozpadające się małżeństwa uleczyć można dozą zdrowego rozsądku i ciężką pracą, gdy jedno z małżonków proponuje separację? 

Droga do szczęścia nigdy się nie kończy, mimo nieustającego deszczu nadającego wszystkiemu beznadziejny wymiar.     


Cała recenzja to tylko maleńka namiastka tego, co możecie przeczytać w tej książce...
  
  

sobota, 20 maja 2017

Kura co tyła na diecie

www.proszynski.pl
Wydawnictwo Prószyński i S-ka na Fb


Pan Poeta
Ilustracje: Joanna Młynarczyk
Strony: 28
Oprawa: Twarda
Format: 21 x 26
Rok wydania: 2017
Cena okładkowa: 24,90 zł




Niby bajka dla dzieci... ale jakby terapia dla wielu dorosłych. A dlaczego? Gdyż opowiada o pewnej kurce, która próbowała schudnąć, jednak nie potrafiła sobie odmówić przyjemności jedzenia ulubionych rzeczy. Cały czas wierzyła, że jest na diecie i treningu, no bo co to za wysiłek biegać wokół tortu, a od jednego ziarenka tu, drugiego tam przecież się od razu nie przytyje prawda? Och co to była za dieta cud, nasza kurka zupełnie wykończona, stwierdziła, że i tak się podoba kogucikowi, a jeśli nawet nie... to najważniejsze, że podoba się sobie.

Wspaniała, kolorowa i dynamiczna opowieść o samoakceptacji. W zabawny sposób przedstawia nas samych, czytając ją miałam nie mały rachunek sumienia... Czy my czasem nie oczekujemy zbyt wiele i nie dążymy do tego, by przypodobać się innym? Ta bajka, choć krótka, to w trafny sposób opowiada, jak zaakceptować siebie, innych oraz jak być szczęśliwym ceniąc to co mamy. Nie każdy jest taki sam i nigdy nie będziemy  identyczni. Prawdziwe piękno to nasze wnętrze, to jacy jesteśmy dla innych, jak oceniamy samych siebie oraz jak postrzegamy świat.



Słodka opowieść, z dużymi literkami, idealnymi do czytania przez najmłodszych. Bardzo dynamiczna i rytmiczna. Gdy ją czytamy z córką, obracamy ją w każda stronę, gdyż tak się ją właśnie czyta, stwarza to fajną zabawę i wiele śmiechu. Naprawdę polubiłam tą kurkę, a Wy? Taż chcecie się z nią zaprzyjaźnić? Jestem przekonana, że tak... Polecam



Powiem krótko! Powiem zwięźle! 
Też wyglądam całkiem nieźle ;)

środa, 19 kwietnia 2017

Wędrowne ptaki

Czyli była sobie tolerancja...


Autor: Michael Roher
Tłumaczenie: Krystyna Bratkowska
Strony: 28
Oprawa: Twarda
Format: 21 x 29 
Rok wydania: 2017
Cena okładkowa: 29,90 zł


Książka Michaela Rohera to lektura dla dzieci od lat pięciu, mówiąca o tolerancji i zapatrywaniu się na "inność", dlatego też przykuła moją uwagę. Wcześniej już przez moje ręce przewinęło się kilka książek edukujących o tym problemie, ta jest kolejnym dowodem na to, że warto czytać dzieciom o trudnych sprawach, emocjach i tolerancji. "Wędrowne ptaki" to treściwa, lakoniczna wręcz opowieść licząca 32 strony, opatrzona ilustracjami jak ze snu, które bardzo przypadły mi do gustu, oferując czytelnikowi prostotę i lekkość. W obrazach dominują szarości i brązy, oddając jednocześnie nastrój opowieści, nie jestem tylko pewna, czy dzieciom również się ta tonacja spodoba. 

Wzruszająca opowieść o przyjaźni Łukasza i Pauliny, która szuka schronienia w  miasteczku wraz z grupą Wędrownych Ptaków. Przybysze różnią się pod wieloma względami od stałych mieszkańców, co powoduje, że nie jest im łatwo zabiegać o akceptację. Nie czują się swojsko i niestety nie mogą zostać na długo, skazani są na tułaczkę w poszukiwaniu swojego miejsca, znów planują wędrówkę. Książka doskonale może tłumaczyć tułaczki emigrantów i ich sytuację społeczną. 



Strach przed obcymi, przed dzieleniem się z innymi został  w tej książce przeobrażony w poetycką opowieść o przyjaźni i szacunku, o zrozumieniu drugiego, "obcego" człowieka o chęci niesienia mu pomocy. Opowiada o fascynacją nieznanym i szacunku wobec odmienności, o bogactwie które wnosi w nasze życie "obcy". 

Rozwój przyjaźni został ukazany na tle zmieniających się pór roku, gdy nadchodzi zima, mieszkańcy miasteczka nie chcą dzielić się swoimi zapasami z Wędrownymi Ptakami, które znowu musza odejść. Znajduje się jednak jedna osoba, która daje dobry przykład i niesie pomoc, bezwarunkową i szczerą. „Ludzie często boją się obcych. Dlatego nie chcą się z nimi niczym dzielić ani nawet zbliżyć się do nich” Jak skończy się więc historia Łukasza i Paulinki? Czy będzie ona mogła zostać ze swoimi rodzicami w miasteczku i czuć się jak u siebie? 

Opowieść o tolerancji, przyjaźni, zrozumieniu i niesieniu bezwarunkowej pomocy bliźnim, choć wydają się oni początkowo obcy. To zaufanie i dobroć serca zmienia wszystko, kruszy mury i topi lody. Zjawisko empatii pojawia się w książce i zaznacza swoją wartość. Ciepła, klimatyczna i zmuszająca do głębokiej refleksji, bez względu na wiek czytelnika. Lekcja tolerancji potrzebna jest każdemu, nie tylko małemu.  








piątek, 14 kwietnia 2017

FASCYNUJĄCE eksperymenty naukowe


Autor: Thomas Canavan
Tłumaczenie: Lucyna Wierzbowska
Ilustracje: Adam Linley
Strony: 128
Format: 21 x 26
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2017
Cena okładkowa: 26 zł
Wiek: 8+
Tytuł oryginału: Science Experiments to Blow Your Mind



ZABAWNE I BEZPIECZNE
W tej książce opisano mnóstwo fascynujących eksperymentów naukowych, które można bezpiecznie wykonać w domu. Większość gadżetów potrzebnych do eksperymentów znajdziecie w swoich domach, a jeśli czegoś Wam brakuje, zapewne uda się to bez trudu kupić w miejscowym sklepie.
Uwaga! Superrady informują, kiedy należy skorzystać z pomocy kogoś dorosłego. Oczywiście dozór danego eksperymentu zależy od wielu młodego eksperymentatora i specyfiki danego zadania. Książka jednak radzi, by dorosła osoba sprawowała kontrolę nad wykonywaniem zadań przy użyciu akcesoriów kuchennych (ostrych noży, sprzętu elektrycznego, baterii).


Tęcza z CD, skaczące jajko, zawzięty lód, śliniąca się roślina, rzeżuchowy wyścig, oraz balon na ogrzane powietrze, to wszystko oraz wiele więcej możesz sprawdzić eksperymentując samemu w domowym zaciszu. "Fascynujące eksperymenty naukowe" trochę przypominają mi książkę "Dlaczego?" Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Książka zawiera mnóstwo eksperymentów, każdy opatrzony jest szczegółowym wyjaśnieniem całego przedsięwzięcia. Krótki wstęp do każdego doświadczenia, lista potrzebnych rzeczy, punkt po punkcie zarówno obrazkowe jak i słowne, wyjaśnienie jak wykonać krok po kroku eksperyment. Do każdego doświadczenia dołączono superrady, które pomagają nam sprawnie i bez kłopotów przeprowadzić doświadczenie. Podpowiadając nam jak efektywnie i najbardziej trafnie wykonać zadania, które przygotował dla nas autor. 




Mamy listę, mamy podpowiedzi i rady oraz wypunktowane kolejno zadania. Wydawałoby się, że to wszystko co potrzebne dziecku do sprawnego wykorzystania wiedzy oferującej przez książkę do samodzielnych doświadczeń. Autor jednak poszedł o krok dalej i przedstawił przy każdym eksperymencie opis, co by było gdyby... To bardzo ciekawe i pouczające notatki, proponujące nam dodatkową frajdę i sprawdzenie siebie w roli naukowca. Dziecko samo przekonuje się, co można jeszcze zrobić by udoskonalić doświadczenie oraz uczy się poprzez praktykę, wartościowych rzeczy, odkrywając tajemnice i zagadki świata. 

Ale, ale... to nadal nie koniec. Jak myślicie, co jeszcze może zawierać książka? Z racji, że to idealny przewodnik dla młodych ludzi, ciekawych świata i chcących poszerzania swojej wiedzy opierającej się na własnych doświadczeniach, znakomicie rozwija inteligencję i wyobraźnię, pozwalając kreatywnie spędzić wolny czas. Świetnie przygotowany przewodnik dla ciekawskich, zadających szczegółowe pytania. Zawiera dodatkowo rubryki z naukowymi tekstami, które przybliżają nam zjawiska występujące w życiu codziennym. Opartych na badaniach i zebranej wiedzy przez naszych przodków. W książce znajdziemy wiele interesujących faktów opartych na szeroko zdobytej wiedzy. Książka bez tajemnic, wyjaśni nam najbardziej skomplikowane zjawiska, nawet te trudne do wytłumaczenia. 



Cóż to by były za eksperymenty, których nie rozumiemy do końca? Pewnie mało ciekawe i pozostawiające po sobie niesmak tajemniczości. Na szczęście tej książki to nie dotyczy, gdyż serwuje nam wszystko jak na tacy, łącznie z wyjaśnieniem wszystkich doświadczeń, co i skąd się wzięło, dlaczego i w jaki sposób otrzymaliśmy konkretny efekt. Wyjaśnia nam zjawiska ,które wykonujemy razem z książką, opisując działanie wszystkich trików, dzięki którym osiągamy zamierzony efekt w eksperymencie. Ponadto na końcu odnajdziemy słowniczek, który wyjaśnia nam wszystkie pojęcia, jakimi powinien umieć posługiwać się każdy młody naukowiec. 


Książka "Fascynujące eksperymenty naukowe" to przewodnik warty uwagi, opierający się na ilustracjach z przeprowadzanych doświadczeń naukowych. Kolorowych i dokładnie przedstawiających nam w jaki sposób mamy postępować, by otrzymać zamierzony cel eksperymentu. Polecam wszystkim ciekawskim, fascynującym się doświadczeniami naukowymi oraz tym, co zadają najwięcej pytań. 

Nasze doświadczenie :-)  Jest moneta, nie ma monety...




sobota, 1 kwietnia 2017

Wiosna pełna tajemnic





Autor: Lisa Kleypas
Przedłożyła: Agnieszka Myśliwy
Strony: 312
Format: 12,5 x 19,5
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2017
Cena okładkowa: 35 zł


Czwarty tom cyklu Wallflowers.

Książka jak najbardziej na czasie, gdyż z dużym zamachem weszliśmy do przedsionka wiosny. Czy ta wiosna również przyniesie nam garść tajemnic? Wiosną rozkwitają kwiaty tak samo jak rozkwitają i dojrzewają związki. Wiosna sama w sobie to tajemnica. Czy jesteście gotowi na spotkanie wiosny w wiktoriańskiej Anglii?




Daisy, nasza główna bohaterka, rozpieszczona i kapryśna marzycielka, ostatnia panna. Dostała od ojca ultimatum, albo znajdzie sobie szybko męża, albo wyda ją za Matthew Swifta, jego pracownika fabryki mydeł. Para zna się sprzed lat, gdzie Matthew kojarzony był jako nieurodziwy i małomówny chłopiec. Daisy nie wyobraża sobie małżeństwa z przymusu, a tym bardziej z nim. Postanawia wyjść za kogokolwiek. Czy to ma sens i wróży szczęśliwe życie i małżeństwo dla Daisy? Matthew okazuje się jednak przystojnym i wspaniałym ze zmysłem do interesów dżentelmenem, za którym wodzą wszystkie kobiety. Już jako chłopiec podkochiwał się w pannie Daisy. Mając jednak tajemnicę, która jest dla niego życiem albo śmiercią, robi wszystko by nie zdradzić swoich prawdziwych uczuć. Jak się okazuje bezskutecznie, ponieważ bohaterka zauroczyła się w jego wdzięku, mimo iż początkowo postanowiła go na przegranej pozycji jeśli chodzi o małżeństwo czy też przyjaźń.  

Autorka przedstawiła nam wszystkie banalne podchody młodych do siebie, czy jednak skuteczne? Kto się czubi ten się lubi, jak mówi przysłowie. Kiedy się bardzo chce, trudności nie mają znaczenia. Daisy przekonała wszystkich przeciwko Matthew, kiedy to sama się z nim zadłużyła i postanowiła zdobyć. Czy w tym wypadku decyzja ojca będzie nadal aktualna? Czy może początkowe bunty Daisy przeciwko potencjalnemu mężowi obrócą się przeciwko niej?

Czy tajemnica młodego mężczyzny rozdzieli dwoje kochających się do szaleństwa ludzi? Jakie niesie za sobą konsekwencję? Na pewno nie wróży spokojnej przyszłości. Gdy tajemnica Matthew wychodzi nieoczekiwanie na jaw dochodzi do nieszczęśliwego wypadku. Losy młodych zawisły na wielkiej niewiadomej. Czy Daisy zdoła przezwyciężyć tragedię jaka ją dopadła? I dlaczego rodzina staje murem po stronie Matthew, mimo iż wydaje się, że nie jest godzien panny Daisy? Wiele pytań, niedomówień, tajemnica przybiera nieoczekiwany zwrot, dając Matthew większą siłę. 

Książka początkowo wydawała mi się trudna, autorka postawiła na romans historyczny, z czym jednak doskonale sobie radzi, oddając atmosferę czasów. Kiedy w szóstym rozdziale owy romans się zaczął zrobiło się bardzo gorąco i nie ukrywam, czytałam do późna w nocy, nie mogąc oderwać się od powieści. Po szóstym rozdziale spodziewałam się, że akcja przycichnie, a po romansie pozostaną grzeczne wspomnienia. Jednak tak się nie stało, miłość kwitła i nabierała coraz to mocniejszych barw. Pierwsze rozdziały nie sugerowały w jaki sposób autorka będzie prowadziła akcje i opisywała szczegóły miłosnych uniesień. Książka ogólnie dobra, wszystko spójne, ale to elementy romansu zatrzymały mnie przy powieści. Jeśli poprzednie trzy części były równie dobre, zapisuję je na moją listę książek do przeczytania.    


piątek, 24 marca 2017

Charlie Ciuch - Ciuch




Autor: Beryl Evans
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Tytuł oryginału: The Charlie Choo-Choo
Strony: 24
Oprawa: Twarda
Format: 23,5 x 21
Data wydania: 21.03.2017
Copyright 1942 rok
Cena okładkowa: 29,90 zł



Opracowanie graficzna wzorowane na oryginalnych ilustracjach Ned Dameron.





Książka Charlie Ciuch - Ciuch wydana została w roku 1942. Dziś prezentujemy nowe wydanie w tłumaczeniu Maciejki Mazan. Niesamowicie stara opowieść o przyjaźni, aż boje się myśleć ile jest warte najstarsze wydanie i ile się ich w świecie zachowało. 






Charlie Ciuch - Ciuch to opowieść o głębokiej przyjaźni maszynisty Boba z Ciuch-Ciuch-Ciuchcią. Tylko Bob wiedział jak obchodzić się z Charlim, bardzo starym parowozem, który był wyjątkowy, był... żywy. Potrafił rozmawiać z Bobem, godzinami śpiewać podczas jazdy oraz tęsknić, gdy przyjaciela zabrakło. Oboje byli dla siebie lojalni. Charlie miał wielki poważanie wśród mieszkańców, a zwłaszcza uwielbiały go dzieci. Dla nich nie liczył się przestarzały wygląd lecz to jakim Charlie był wspaniałym przewoźnikiem, który wszystkich wprawiał w zachwyt i wyczarowywał uśmiech na twarzach ludzi, powodowany sentymentem. Dobra opinia Charliego jednak nie wystarczyła, został on zastąpiony przez nowoczesną lokomotywę spalinową, najnowszej generacji. I tak oto znaleziono zastępcę za Charliego, którego odstawiono w kąt i pozwolono by zardzewiał. Bob jako jedyny sprzeciwił się i postanowił, że nie opuści przyjaciela, odwiedzał go i starał się dbać o niego, jednak tęsknoty nie da się niczym wyleczyć. Nikomu niepotrzebny, mimo tylu lat pracy, został wyrzucony i zapomniany. Niedoceniony, ale jednak niezawodny. Nowa lokomotywa spalinowa wkrótce zawiodła, mając wodę w paliwie nie mogła ruszyć z miejsca. Na pomoc ruszył stary, zapomniany parowóz Charlie, niezawodny, choć mniej wydajny niż nowoczesne lokomotywy. Czy Charlie podołał wyzwaniu i mimo żalu i smutku uratował sytuację? Zapewne się domyślacie jak historia się zakończyła. Zachęcam Was do przeczytania tej legendarnej książki, która, choć stara, zawiera ważne przesłanie. Gdyż nie ważny jest wygląd i nowoczesność, kiedy to stare i sprawdzone rzeczy są niezawodne. Oprócz wyglądu liczy się wnętrze. Czas docenić kolegę Charliego, nowoczesność nowoczesnością, a my i tak powrócimy z czasem do łask świetności. 







Bardzo przyjemna książeczka z ważnymi przesłaniami, mądra i ponadczasowa. Wydana w roku 1942 okazała się hitem aż do dziś. Nie zapominajmy nigdy o rzeczach, które nam służyły przez długie lata, mogą okazać się jednak niezastąpione. W książeczce znajdziecie ilustracje wzorowane na oryginalnych obrazkach Ned Dameron. Delikatne i subtelne, może tylko Charlie został wykreowany na nieco straszny parowóz, jednak kiedy oglądamy go ze łzami w oczach nabiera on nowych barw. Nie jest najpiękniejszy, powiedziałabym, że lekko przeraża. Przeraża jednak tak samo jak ludzka gonitwa za nowoczesnością... 








24 godziny. Coś się dzieje w porcie!




Autor: Britta Teckentrup
Tłumaczenie: Krystyna Bratkowska
Strony: 14
Oprawa: Cało kartonowa
Format: 25,5 x 23,5 
Rok wydania: 2017
Cena okładkowa: 33 zł 




Niekończąca się opowieść...

Kolorowa całokartonowa książeczka dla najmłodszych czytelników. Akcja dzieje się nad morzem, gdzie poznajemy świat od strony portu. Restauracje serwujące owoce morza, piesek wyprowadzony na spacer, Krokodyl we wózeczku, platforma wiertnicza. Ale zaraz, jak to? Czy ja dobrze widzę? Tutaj są same zwierzęta. Psa na spacer wyprowadził pies, krokodyla krokodyl. Pies łowi ryby, choć złowił wielkiego buta. Czyj to but? Bardzo wielki tłum, jak to w porcie, dużo się dzieje. Wiele zwiedzających turystów i rybacy wracający z połowów. Mewy i łabędzie obserwują wszystko z lotu ptaka i znad brzegu. ach jest i kotek. Chyba jest głodny, bo przygląda się złowionym rybkom. Ale dziś korek przy załadunku samochodów na statek, rowerem zawsze szybciej. Wszyscy wiedzą co robić, każdy odpowiedzialny za co innego, podzielone prace idą sprawnie. Znajdzie się też czas na kawkę w kawiarence. Oj a to co, koparka? Co ona robi? A jaka duża rodzina zająców, chyba zwiedzają statek. Tyle jest tu do zwiedzania i poznawania. Tyle ciekawych rzeczy, które możemy robić. Morze to wspaniałe miejsce, a port bardzo ciekawy. Nawet gołębie nie są dzikie, wszyscy uśmiechnięci i pełni życia. Bilety poszły w ruch, ale kolejka idzie sprawnie. Przydałoby się zrobić kilka zdjęć, takie to czarodziejskie miejsce. Prom ruszył, ale dokąd się kieruje? Miejmy nadzieję, że jest bezpieczny, gdyż nadchodzi sztorm. Zaczął padać deszcz, zwierzęta wyciągają parasolki. Uciekają przed burzą. Na morzu nie zawsze jest bezpiecznie, dlatego koło ratunkowe trzeba mieć zawsze pod ręką. A gdzie jest Borys Borsuk? Ciekawski kotek próbuje zaprzyjaźnić się z mewą. Czy to będzie dobra przyjaźń. Zobaczymy, czas pokaże. Najważniejsze, że już po burzy. wyszło słonko i może nawet wyjdzie tęcza? W porcie znowu zaczął tętnić życiem. dobrze, że wzięliśmy szaliki,  bo trochę wieje, jak to nad morzem. Czy widzicie latarnię morską? Ja widzę, robi się ciemno, więc ją doskonale widać, jest pięknie oświetlona. Późna godzina się robi, pożegnajmy pasażerów statku wycieczkowego i chodźmy spać, to był długi dzień. Teraz port nabiera innych kolorów, chętnie byśmy potańczyli z pozostałymi, ale dzieci powinny już leżeć w łóżkach. Dobranoc.






A Ty jaką historyjkę opowiesz swojemu dziecku razem z tą książeczką?

A może codziennie inną? Książeczki bez tekstu, za to z pomocniczymi pytaniami dają nam możliwość opowiadania nieograniczonych opowiastek.








wtorek, 14 lutego 2017

Kolejny rozdział




Autor: Agata Kołakowska
Strony: 391
Format: 19,5 x 12,5 
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2017
Cena z okładki: 35 zł






Kalina, znana autorka kryminałów i Maciej, redaktor wydawnictwa Master. Zostają wciągnięci w grę życia, z której nie umieją się wyplątać. Co takiego się zdarzyło w przeszłości i dlaczego ta dwójka, z pozorów nie mająca się ku sobie, zostaje wciągnięta do "jednego wora"?



Jak gdybyś się czuł, dostając maile z powieścią w odcinkach, która z rozdziału na rozdział coraz bardziej przypomina Twoje życie?





Maciej Tarski, znudzony trochę życiem i użeraniem się a autorami z którymi pracuje, dostaje maila opisującego jego życie i myśli, potem następnego i następnego. Całą sytuacją zaczyna go spinać, zaczyna podejrzewać wszystkich w koło, nawet najlepszego przyjaciela. W mailach pojawia się Kalina, pisarka z którą wydał już wiele dobrych powieści, choć ostatnia okazała się klapą. Kalina ciężko pracuje by oddać kolejną powieść na czas, jednak jest na zawodowym zakręcie, nie może pozbierać myśli i przelać ich na papier. Wyjeżdża, by w ciszy i spokoju nadrobić zaległości. Gdy wraca, oznajmia Tarskiemu, że rezygnuje z zapowiedzianej premiery. Tarski nie jest zachwycony. Wszystko zaczyna się plątać, a maile zaczynają być coraz bardziej niewygodne. Zaczynają wywlekać mroczne tajemnice z przeszłości Macieja i Kaliny oraz opisywać trafnie rzeczywistość i uczucia dwojga wziętych pod lupę ludzi. Maciej wie, że przegrał życie trzy lata tamu i nie ma prawa do szczęścia, robiąc wszystko by czasem nie przydarzyło mu się coś dobrego. Kalina, wiecznie niezadowolona z idealnego męża nie dba o rodzinę. Igra z losem i nadużywa życzliwości wszystkich w koło. 



Stopniowo autorka wprowadza nas w dość nudne życie Macieja i Kaliny, aż na stronie 69 robi wielki łomot. Szokuje czytelnika i zachęca do pożerania strony po stronie. Stopniując emocje uspokaja akcje, by później ją znowu rozwijać na najwyższym poziomie, aż do punktu kulminacyjnego na stronie 390 którą czytając dostałam deja vu. Już dawno nie czytałam tak dobrej powieści, która wzbudziła by u mnie tyle emocji i zaciekawienia, mocna, naprawdę mocna książka. Zakończyłam ją z wielkim napadem śmiechu z samej siebie, że nie domyśliłam się prawdziwych jej zamiarów. Autorka tak żongluje całą fabułą, że co chwilę zmieniałam zdanie, kto jest autorem tajemniczych maili, gdy prawda wychodzi na jaw, to tylko po to, by okazać się nieprawdziwą i tak w kółko. Sami bohaterowie kilkakrotnie odkrywają prawdę, po czym przekonują się, że to jeszcze nie koniec zabawy...

Czy tajemnicze maila zagrażają Kalinie i Maciejowi? Czy ktoś ma zamiar zniszczyć dwoje ludzi i w jakim celu działa? 
Wszystko wydaje się niesamowite i taka też jest ta książka. 





poniedziałek, 13 lutego 2017

Druga strona miasta




Autor: Karolina Szewczykowska
Strony: 520
Format: 12,5 x 19,5 
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Rok wydania: 2017
Cena z okładki: 39,90 zł


Gruba książka, okładka która działa na moją wyobraźnię, ciekawy opis to rzeczy na które zwracam uwagę przy wyborze książki. Tak też było w tym przypadku. 

Są niestety na moim koncie książki niedokończone, których nie dałam rady przeczytać do końca, takie odkładam na później i staram się wrócić po czasie. Przebrnęłam przez wszystkie strony książki z wielkim uffff, ale dałam radę. Niestety książka nie wciągnęła mnie, męczyłam się przy niej i choć początek zapowiadał się obiecująco, dalsze strony wracały do mnie i wracały. Debiut Karoliny Szewczykowskiej jest moim zdaniem średni. Prawdą jednak jest to, że miała fajny i ciekawy pomysł na książkę, przeskakujące wątki i całą resztę, jednak dla mnie jest do dopracowania. Wierzę, że gdy autorka wyda drugą książkę, będą na nią chętni, ja na pewno i to choćby dlatego, by się przekonać czy rozwija skrzydła w polskich kryminałach.


Karolina Szewczykowska (ur. 1982 r.) – pochodzi z Warszawy, z wykształcenia prawnik, posiada tytuł radcy prawnego. Obecnie prowadzi swoją działalność gospodarczą. Rozwija własną firmę, pasjonuje się też literaturą, szeroko rozumianym designem i psychologią. Mężatka, matka dwójki dzieci. Książka „Druga strona miasta” to jej literacki debiut. Największą przyjemność w pisaniu i czytaniu sprawia jej odkrywanie złożoności ludzkiej natury. 




Druga strona miasta to powieść o wielowątkowej fabule i na prawdę wielu bohaterach, których było mi trudno zapamiętać, wiele razy musiałam wracać do poprzedniej strony, by nie zgubić się w przeskakujących wątkach i tych wszystkich nazwiskach, które serwuje nam autorka. Przez to wszystko, powieść czyta się wolno i ciężko, nawet najmniejsze rozkojarzenie wyrzucało mnie z całej akcji. Wiele razy nie nadążałam za tym, co przygotowała dla mnie autorka. 

Kłamstwem byłoby jednak to, że książka jest źle napisana, ponieważ już na samym wstępie ucieszyłam się, z faktu, iż poznajemy historię od strony prokuratury. Nigdy nie wiedziałam jak to wszystko wygląda od ich strony,  miałam okazję się przekonać i bardzo mnie to cieszy. Powoli jednak autorka wprowadza kolejne i kolejne osoby, które  zamazują obraz. Na wstępie poznajemy Luizę Orłowicz, teatralną aktorkę, która jest córką, żoną oraz matka. Miło zapowiadająca się bohaterka zostaje zamordowana zaraz po tym jak ją poznajemy. W dodatku nikt z jej otoczenia nie ma pojęcia, komu mogła przeszkadzać niewinna i piękna Luiza, której rodzina związana jest z koncernem farmaceutycznym. W akcji ewidentnie czuć drugie dno, czyjeś porachunki. Sprawę prowadzi Aleksander Zawadzki, który dość gorliwie szykował się właśnie na awans, a teraz jest przerażony, że dawne sprawy ujrzą światło dzienne. Czy ma on w tym jakieś powiązanie? Dlaczego wszedł w spółkę z byłym policjantem, ojcem osoby potencjalnie podejrzanej o zabójstwo Luizy? Nic dla czytelnika nie jest tu oczywiste, zawiłe przekręty zbijały mnie z tropu, nigdy ostatecznie nie doszłam do prawdy przed zakończeniem książki, co niesie za sobą plusy. Tego oczekuję od dobrego kryminału, jednak przy książce chce się z przyjemnością oderwać od dnia codziennego, a nie usilnie skupiać na tym co czytam, by zrozumieć choć krztę tego całego zagmatwanego świata książkowych bohaterów. Wątki co prawda trudne, ale ciekawe, poprowadzone przez zaułki kłamstwa i prawdy. A jak się skończy dochodzenie? Przeczytajcie sami :)