I czerwone szpilki

I czerwone szpilki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 maja 2019

Wiśniowe serce Cathy Cassidy - recenzja


Autor: Cathy Cassidy
Strony: 280
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Format: 13,5 x 20,5
Data wydania: 24.04.2019r.



Cukierkowa historia, a raczej czekoladowa, wiśniowa, bombonierkowa. Budząca zmysły smaku i nastoletniego romansu.
Cherry Castello - niepoprawna marzycielka, trzynastolatka wychowywana przez ojca, zostaje częścią wielkiej patchworkowej rodziny. W pakiecie dostaje cztery siostry, a czego jedna nie jest zadowolona z jej obecności w tym nowym, zwariowanym życiu, łączącym dwie rodziny. Cherry zakochuje się w chłopcu, ale jest to zakazana miłość, bez przyszłości. Jak myślicie, jak zakończy się ta niewinna, bo młodzieńcza miłość, a zarazem odwzajemniona i prawdziwa? Dziewczyna trudno odróżnia prawdę od fikcji, zatraca się w wymyślaniu i snuciu historii, czasem sama w nie wierzy. Czy nowe życie, jakie zafundował jej ojciec pomoże jej w odnalezieniu siebie samej?
Ciepła historia o prawdziwym życiu, choć młodzieńczym. Warto czasem poczytać książki dla młodzieży, choć te czasy u mnie już minęły, człowiek zapomina o prawdziwych życiowych problemach i zatraca się w naiwnych romansach i zauroczeniach. Problemy Cherry wydawają się proste, nieskomplikowane, a jej życie warte przeżycia. Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o tej szalonej buntowniczce? Zapraszam do książki. Polecam.  


Zakładka w okładce - świetny pomysł, choć szczerze zauważyłam ją na samym końcu czytania. 

środa, 15 sierpnia 2018

"Czas ucieka" - recenzja książki

www.proszynski.pl
Wydawnictwo Prószyński i S-ka na Fb


Autor: Wiesława Maciejak
Ilość stron: 324
Okładka: Miękka
Rok wydania: 2018
Cena okładkowa: 36 zł


Wiesława Maciejak- autorka książki "Czas ucieka" wprowadza nas w spokojne życie mieszkańców Warszawy. Bohaterowie powieści są zwykłymi mieszkańcami stolicy, którzy raczej nie wyróżniają się w tłumie. Teresa i Ksawery wiodą na pozór spokojne życie, jednak w życiu każdego nadchodzi chwila, która burzy cały ten spokój. Ksawery nieoczekiwanie musi wyjechać do Londynu, aby poddać się najnowszym metodom leczenia nowotworu. Odległość dzieląca zakochanych jest ogromna, jednak tylko wpływa na to, że jeszcze bardziej się do siebie zbliżają. Nieoczekiwanie rok po wyjeździe do Londynu otrzymują wiadomość od pielęgniarki z londyńskiej kliniki, że Ksawery jest mężem jej dziecka. Niedowierzanie połączone z nieufnością wpływają na relacje małżonków. Przeciwnościom losu nie ma końca! Rozpoczynają się procesy w sądzie, ustalanie ojcostwa... Jednak gdy Ksawery pierwszy raz widzi małą Lili od razu wie, że to on musi wychowywać dziecko. I choć ostatecznie Lili nie jest jego córką razem z Teresą postanawiają ją adoptować.

Jak mówi autorka "Od zawsze zbierałam słowa, obserwacje, rozmowy i chowałam je w skarbczyku zamykanym na klucz. Pomyślałam o napisaniu książki". Faktycznie "Czas ucieka" jest zbiorem wydarzeń, które możemy zaobserwować w wielu rodzinach. Jednak uważam, że jest to zbyt idealny obraz rzeczywistości. Problemy, z jakimi stykają się bohaterowie w magiczny sposób same się rozwiązują i odrobinę brakuje mi zmagań z nimi, jak z reguły wygląda to w prawdziwym życiu. Odrobinę idylliczny obraz z pewnością spodobałby się dojrzałym kobietom, które w zimowe wieczory zakochałyby się w tej książce. Mi- jako młodej osobie- brakuje dynamicznej akcji. Fabuła jest jednak interesująca i gdyby tylko dodać do niej nieco szybciej rozwijającą się akcję i więcej opisów emocji książka byłaby idealna zarówno dla młodzieży, jak i dla osób bardziej dojrzałych! Bardzo podobał mi się wątek Teresy i Leona, który nieco ożywił akcję. Dużym plusem jest też to, że autorka wprowadza wiele zabawnych wydarzeń, które z pewnością poprawiają humor i pozytywnie nastawiają nas do bohaterów, przez co nasza sympatia do nich w miarę rozwoju wydarzeń coraz bardziej wzrasta. 

Czy sięgnęłabym po tę powieść jeszcze raz? Mimo, że zbyt mocno mnie nie porwała to myślę, że tak. Zdecydowanie jest to przyjemna książka na chłodne wieczory, którą warto przeczytać!